10. Babcia 10. Бабушка

Материалы разные

Европа в семье. Время перемен. Мария Чапская.

012 XI. Dzieciństwo i młode lata. XI.


Chcę jeszcze poświęcić kilka wspomnień pięknej postaci z dzieciństwem
związanej, Babce naszej, Emerykowej Czapskiej, wielokrotnie już
poprzednio wymienianej.
Emerykowa Czapska urodziła się w 1833 roku. Polska i jej „bunty”
drażniły sfery zbliżone do dworu i obciążały rosyjską politykę zagraniczną.
Prądy rewolucyjne, bijąc w imperializm rosyjski, wypełniały więzienia,
mnożyły zesłania. O co ten krzyk, trybuni ludu? Czemu
– pisał Puszkin –
Grozicie Rosji anatemą? (…)
To Słowian spуr, rodzinny spуr domowy (…)
Przesądził dawno los tę naszą starą waśń…[212] Stryj naszej Babki, ambasador Piotr Meyendorff, nie znosił „dufnych
Lachуw”, zawsze skłуconych i stale knujących zdrady, a Liza Meyendorff
weszła do rodziny polskiej, miała przeżyć nastroje powstańczego Wilna 1863
roku, ratować Edwarda Czapskiego, kuzyna męża, skazanego na katorgę
syberyjską, a w 1897 roku w Krakowie słyszeć te same pieśni błagalne
o wolną Ojczyznę w Dzień Zaduszny, na cmentarzu Rakowickim.
Dożyła jeszcze pierwszej wojny światowej i umarła zimą 1916 roku
w wynajętym mieszkaniu obcego domu w Mińsku, żadnym nie dotknięta
kalectwem, przeżywszy lat osiemdziesiąt trzy.
Nabożeństwo żałobne odbyło się w kościele ewangelickim, zwłoki jej
przewieziono końmi do Stańkowa i złożono w kaplicy grobowej, przy
zwłokach teścia, Karola Czapskiego, cуrki Elżbiety, zmarłej w dzieciństwie,
i syna Karola.
Miejsce obok męża na cmentarzu Rakowickim pozostało puste,
a stańkowską kaplicę i jej trumny pochłonęła rewolucja.
W Stańkowie miała Babcia s w o i c h biednych, ktуrym dawała po
rublu na miesiąc; daty były zapisywane w książeczkach, ktуre jej
przedstawiał ponury lokaj o rudych bokobrodach, Władysław. Ci biedni nie
byli liczni i nie wiem, jaka protekcja czy jakie niedole upoważniały ich do
stawania przed gankiem stańkowskiego pałacu. Babcia dawała czasem tego
rubla Władysławowi i wpisywała go do książeczki, a niekiedy sama
wychodziła na ganek poprzez tę piękną sień inkrustowaną łacińskim powitaniem i podając jałmużnę, groziła dobrotliwie palcem, powtarzając po
polsku albo po rosyjsku: „Ale trzeba pracować!… Nado rabotat’!”, co ubogi
potwierdzał niskim ukłonem i pocałunkiem dobroczynnej ręki w czarnej
mitence[213]. Po czym Babcia wracała cicho, szeleszcząc swoją jedwabną
spуdnicą, na swoją zieloną kanapę w salonie do przerwanej korespondencji,
ręcznej roboty lub zaczytanej, w skуrę oprawnej Biblii.
Towarzysząc kiedyś Babci w przechadzce, stanęliśmy w Przyłukach
u furtki ogrodowej, za ktуrą biegł nasz trakt katarzyński, brzozowy gościniec.
W tym miejscu droga zstępowała w dolinę rzeki. Sznur furmanek chłopskich
wracających z mińskiego targu posuwał się bardzo wolno, a było to już po
rewolucji 1905 roku. Drabiniaste wуzki zaprzężone w małe, włochate koniki
wracały puste; mijając okazałą postać w czerni, wspartą na parasolce u progu
pańskiego ogrodu, żaden z chłopуw nie zdjął przed nią czapki. Babcia
wyprostowana czekała z napięciem tego należnego jej gestu poszanowania,
czekała aż do ostatniej furmanki, potem zwrуciła się do nas dosyć
gwałtownym ruchem i stwierdziła ze zgrozą: … Vousкtes entourйs d’un
peuple affreux! (Jesteście otoczeni ludem okropnym!). Tak jakby już nie
o nią chodziło, ale o nas i o to, co nam przyszłość gotuje.
Nie wdawaliśmy się z nią w dyskusje na podobne tematy, w ogуle ze
starszymi się nie dyskutowało i nie poruszało spraw naprawdę ważnych,
a Babcia była tak o swojej racji przekonana – bawiła nas swoim
„zacofaniem” i taką ją kochaliśmy.
Znacznie pуźniej trafił mi do rąk list księżnej Magdaleny Radziwiłłowej
(Zawiszanki, l° voto Krasińskiej) do pani Stanisławowej Łubieńskiej, z tych
samych lat, list po francusku, ktуry sobie przepisałam i tu podaję
w tłumaczeniu: „Cieszyliśmy się – pisała księżna ze swego majątku Kuchcice
na Białej Rusi – przedsmakiem wiosny piękniejszej chyba w tym kraju,
w trzech czwartych dzikim, niż gdzie indziej. Człowiek nie psuje tu przyrody, bo chłop białoruski, może jako stworzenie dwunożne być odpowiednikiem
niedźwiedzia i spodziewam się umrzeć, nim nauczyciel socjalista zrobi zeń
mędrka i malkontenta”.
Babcia nie śmiałaby się tak dosadnie wypowiedzieć, może nawet doznań
swoich nie była świadoma, ale nasi brodaci chłopi w kożuchach i łapciach, na
swoich klekocących wуzkach z dugami[214] albo kornie zgięci przed gankiem
pałacowym – byli chyba dla niej nadal, podświadomie, jej poddanymi.

Я хочу посвятить еще несколько воспоминаний о прекрасном детском характере.
нашей бабушки, нашей Чрезвычайной Капской, уже много раз…
уже упоминалось.
Кэп в отставке родился в 1833 году. Польша и её «бунты»
Они раздражали близкие к суду сферы и обременяли российскую внешнюю политику.
Революционные течения, избиение русского империализма, заполненные тюрьмы,
…умножил изгнание.
Что за крики, трибун народа? Почему
— писал Пушкин —
Вы угрожаете России анафемой? (…)
Он славянский спортсмен, семейный спортсмен (…)
Судьба нашей старой вражды уже давно решена…[212] Дядя нашей бабушки, посол Питер Мейендорф, возненавидел «пупсика».
«Хуесососы», всегда согнутые и постоянно замышляющие предательство, и Лайза Мейендорф…
она вошла в польскую семью, она должна была испытать атмосферу Вильнюсского мятежа 1863 года.
года, чтобы спасти Эдварда Чапского, двоюродного брата моего мужа, приговоренного к калеке.
Сибиряк, а в 1897 году в Кракове услышать те же мольбующие песни.
за бесплатную Родину в День Всех Душ, на Раковицком кладбище.
Она пережила Первую мировую войну и умерла зимой 1916 года.
в арендованной квартире в иностранном доме в Минске, не тронутая
с инвалидностью, прожив 83 года.
Траурное богослужение прошло в евангельской церкви, ее труп…
были перевезены на лошадях в Станькув и положены в могильной часовне, у
труп его тестя, Кароля Чапского, невестки Эльжбеты, умершей в детстве,
и сына Чарльза.
Место рядом с мужем на Раковицком кладбище осталось пустым,
и часовня Станько с гробами были проглочены революцией.
В Станькове была бабушка, которая давала бедным после того.
даты были записаны в буклетах, что она
изобразил мрачного дворецкого с красными бакенбардами, Владыслава. Эти бедные не
они были многочисленны, и я не знаю, какая защита или недостаток дает им право на то.
Стоит перед крыльцом Дворца Станковских. Моя бабушка иногда давала это
рубли Владиславу и записывала в буклет, а иногда писала сама.
она выходила на крыльцо через этот красивый коридор, покрытый латынью.
приветствуя и подавая милостыню, она угрожала пальцем, повторяя после того.
Польский или русский: «Но ты должен работать!…. «Надо скидка»! «Что за бедняжка!
он подтвердил это низким поклоном и поцелуем милосердной руки в черном.
митенция. Потом бабушка тихо вернулась, шуршала по шелку…
юбку, на зеленом диване в гостиной для прерванной переписки,
или читать, по библейскому сценарию.
Сопровождая бабушку на прогулке, мы стояли в Пшилуках.
у садовой калитки, за которой нашим трактором управляла Екатерина, посетительница с березами.
В этот момент дорога спустилась в долину реки. Ряд крестьянских повозок
Возвращение с минского рынка двигалось очень медленно, и это было после того.
революции 1905 года. Лестничные подъемники, привязанные к маленьким, волосатым лошадям.
они вернулись пустыми; проходя мимо величественной фигуры в черном, поддерживаемой зонтиком на пороге.
ваш сад, ни один крестьянин не снял перед ней шляпу. Бабушка
она с нетерпением ждала этого жеста уважения по отношению к ней,
она подождала до последнего вагона, а потом позвонила нам достаточно.
…с насильственным движением, и она в ужасе сказала: … Vousкtes entourйs d’un
роман с пепелем! (Вы окружены ужасными людьми!) Как будто уже нет.
это было о ней, но это было о нас и о том, что будущее нас готовит.
Мы не участвовали в дискуссиях с ней на подобные темы, как правило, с
старейшины не обсуждали и не поднимали действительно важные вопросы,
и бабушка была так убеждена в своем праве…
«задом наперёд», и мы так сильно её любили.
Много позже мне пришло письмо от герцогини Магдалены Радзивилловой.
(Zawiszanki, l° voto Krasińska) г-же Станиславе Любяньской из тех, кто
в течение многих лет, письмо на французском, которое я написал сам, и здесь я даю тебе
в переводе: «Мы были счастливы», — писала герцогиня своего поместья Куччице.
в Белой России — предвкушение более красивой весны в этой стране,
в трех четвертях дикой природы, чем где-либо еще. Человек здесь не портит природу,
потому что белорусский крестьянин, как двуногий, может быть эквивалентом
медведь и я ожидаем смерти до того, как социалистический учитель сделает
мудрец и недовольный».
Бабушка не осмелилась бы говорить так прямо, может, даже испытать.
но наши бородатые крестьяне в овечьих шкурах и лапах, на…
в паутине с дюгонями[214] или корни, согнутыми перед крыльцом.
во дворец — они, вероятно, были еще, подсознательно, ее подданными.


*
* *
Na św. Jуzefa, imieniny matki naszej i brata, kiedy śniegi już zaczynały
topnieć, przyjeżdżała babcia do Przyłuk ze Stańkowa. Wypatrywaliśmy jej
powozu w czwуrkę koni z gуrnych pokoi, skąd było widać kawałek gościńca,
powуz mijał tzw. starą karczmę, dawniej dom zajezdny, po czym słychać
było tupot kopyt na moście przy młynie, a przed oficyną, pod prostym kątem,
droga skręcała ku domowi. Konie szły wtedy ostrym kłusem pod gуrę,
wprawnie ściągane przed samym gankiem. Wybiegaliśmy wуwczas wszyscy,
aby przywitać i uściskać babcię, wynosić pakunki, pledy i odprowadzać do
najpiękniejszego, gościnnego pokoju, tzw. numeru 4 o pąsowym dywanie
i meblach obitych kretonem w kwiatki. Pomiędzy oknami z widokiem na
południowe tarasy duże lustro zajmowało całą ścianę, pod nim toaleta Louis
XV z osobnym zwierciadłem w srebrnej ramie i rуżnymi srebrnymi
przyborami toaletowymi, wszystko ozdobione drobnymi girlandami,
włącznie z uchwytami szuflad. Na osobnym, w tym samym stylu,
wysmukłym stoliku-podstawie – srebrna miedniczka na nуżce, a pod nią
szczupły dzbanuszek o wygiętym uchu; zgrabne to były przedmioty, do
ozdoby, nie do użytku.
Babcia była urokiem naszych młodych lat, zawsze w czarnych, jedwabnych, powłуczystych sukniach, z koronką na głowie. Wszystko było
w niej dyskretnym wykwintem, od małych brylantowych kolczykуw,
pierścionka z turkusem w kształcie serca i subtelnego zapachu wody
kwiatowej. Obuwie z cieniutkiej skуrki, bez obcasуw, wiązane na boku
stopy, było tak lekkie, że krokуw jej nie było słychać, tylko szelest sukni.
Nigdy nie widziałam jej w negliżu lub nieuczesanej, nic w jej osobie nie było
zaniedbanego, do samego końca.
Dla wszystkich życzliwa, starała się babcia każdemu gościowi
powiedzieć coś stosownego przy powitaniu lub zadać odpowiednie pytanie.
Pуźniejszemu naszemu szwagrowi, ktуrego majątek nazywał się Mordy,
oświadczyła na wstępie najuprzejmiej: Et votre propriйtй je l’appellerai
Ordy…[215] Kuzyna austriackiego, w braku innego tematu, spytała: Quel est le
meilleur boulanger а Vienne? (Jaki jest najlepszy piekarz w Wiedniu?) „Co
to jest boulanger?” – odparł tępawy kuzyn.
Babcia odchyliła się zniechęcona, a innym razem zauważyła: „Za moich
czasуw młodzi ludzie avaient de la conversation[216]”.
Dopiero we wspomnieniu zdałam sobie sprawę, na ile była babcia
dyskretna i taktowna, ale też na skutek jej dyskrecji stosunek nasz do niej był
raczej konwencjonalny, ani szczery, ani bliski.
Matka nasza prosiła ją, prawdopodobnie, aby nie poruszała z nami
zagadnień religijnych, dla Babci podstawowych, mama lękała się dla nas,
dzieci, wpływуw protestantyzmu i Babcia trzymała się tego ściśle, nie
wnikając, nawet po śmierci naszej matki, w nasze wychowanie, nauki
i lektury. Nie pamiętam z jej strony żadnych pytań z tej dziedziny, mimo że
była dobrą obserwatorką. – Opieka, ktуrą przed laty otoczyła wnuczki po
cуrce, smutno się skończyła dla niej i dla nich.
W Stańkowie musiała się Babka nasza czuć lepiej, bo pomimo i dzięki synowej Stańkуw pozostał jej domem, zachowała tu pierwsze miejsce,
zajmowała się ogrodem, ptakami, czuwała nad dziećmi. Stryjenka Karolowa,
bardzo do teściowej przywiązana, otaczała ją czułą opieką i będąc tak
odmienną z usposobienia, umiała jednak wzruszyć i rozweselić teściową
swoją żywotnością, energią i humorem.
Starszy syn stryjostwa, Emeryk, od dzieciństwa zdradzał skłonności
kolekcjonera, zainteresowanie do przeszłości i rodzinnych pamiątek. Babcia
mogła dzielić z nim te upodobania, kierować nimi, stał się jej ulubieńcem
i jemu jednemu opowiadała niekiedy coś z dawnych lat, a nawet o swoim
dzieciństwie.
Miesiące zimowe spędzała Babcia w Krakowie, w podnajmowanych dla
niej mieszkaniach. – Umeblowane były dobranymi jeszcze przez dziadka do
pałacyku na Wolskiej meblami. Komplet złożony z kanapy i kilku foteli
Louis XV z jasnego drzewa, obity tkaniną we wzory au petit point[217] białych
kwiatуw i wstążek niebieskich na żуłtym tle, zdobił salon, na ścianie duży
portret młodej damy w stroju II Cesarstwa, la tante Lory[218], pуźniej dopiero
rozpoznana jako najmłodsza ciotka Babci naszej, o kilka tylko lat od niej
starsza, Eleonora ze Stackelbergуw baronowa Decazes.

*
* *
В Сент-Джизефе, в день имени наших матери и брата, когда снег уже начался.
таять, бабушка приезжала в Яму из Станькова. Мы искали её
экипаж с четырьмя лошадьми из основных комнат, откуда можно было видеть кусочек гостя,
подвал проходил мимо так называемой старой гостиницы, бывшей депо, и тогда можно было услышать.
на мосту возле мельницы, а перед флигелем, под прямым углом, находилось упрямство копыт,
дорога поворачивала домой. Лошади шли под гильотиной с острой рысью,
умело опущенный вниз перед крыльцом. Мы все кончились,
поприветствовать и обнять бабушку, забрать посылки, почту и сопроводить ее к
самая красивая, гостеприимная комната, так называемый номер 4 с ковром из усов.
и мебель, покрытая молекулами в цветах. Между окнами с видом на
на южных террасах большое зеркало занимало всю стену, а под ним — туалет Луи.
XV с отдельным зеркалом в серебряной оправе и серебряными ростками
с туалетными принадлежностями, все украшено маленькими гирляндами,
включая ручки для ящиков. На отдельном, в том же стиле,
тонкая настольная основа — серебряный таз на ноже, а под ним
стройный кувшин с согнутым ухом; это были аккуратные предметы, чтобы
украшения, не для использования.
Бабушка была очарованием нашего юного возраста, всегда в черном,
шелк, платья с покрытием, с кружевами на голове. Все было
в ней с незаметной нитью, из маленьких бриллиантовых сережек,
бирюзовое кольцо в форме сердца и тонкий запах воды
цветка. Обувь из тонкой кожи, без каблуков, завязанная по бокам.
ноги, это было так светло, что ты не мог слышать крокусы, только шелест платья.
Я никогда не видел ее в пеньюаре или распутанной, в ее лице ничего не было.
пренебрегали, до самого конца.
Дружелюбная ко всем, бабушка пыталась сделать так, чтобы каждый гость
скажите что-нибудь подходящее для приема или задайте вопрос.
Нашему шурину, чье поместье называлось Морди,
сказал в начале: «Et votre propriйtй je l’appellerai».
Ордс…[215] Австрийский двоюродный брат, в отсутствие другого предмета, спросил: Quel est le
Meilleur boulanger a Vienne? (Какой лучший пекарь в Вене?) «Что».
это булангер?» — …а тупой кузен ответил.
Бабушка откинулась в унынии, и в другой раз она заметила: «Моему
время молодёжи, которая живёт в разговоре[216]».
Только в моей памяти я понял, как много бабушка была
сдержанной и тактичной, но также из-за ее благоразумия, наше отношение к ней было
довольно условно, ни искренне, ни близко.
Наша мать попросила ее, наверное, не переезжать с нами.
религиозные вопросы, для бабушкиных основных, мама боялась за нас,
дети, влияние протестантизма и бабушки держали его в узде, нет…
проникая, даже после смерти нашей матери, в наше воспитание, в наше учение.
и показания. Я не помню никаких вопросов от неё, хотя
она была хорошим наблюдателем. — Уход, который она оказывала своим внукам много лет назад после того.
дочь, это закончилось печально для нее и для них.
Нашей бабушке, должно быть, стало лучше в Станькове, потому что, несмотря на и благодаря
Невестка Станькова осталась дома, она сохранила свое первое место здесь,
она заботилась о саду, о птицах, о детях. Дядя Каролова,
она была очень привязана к своей свекрови, она заботилась о ней с любовью и была такой…
отличается от ее склонности, но она может двигаться и подбадривать свою свекровь.
со своей жизненной силой, энергией и юмором.
Пожилой сын своего дяди, Эмерик, с детства предавал свои наклонности…
коллекционер, интерес к прошлому и семейным реликвиям. Бабушка
она могла бы поделиться с ним этими вкусами, направлять их, стать ее любимой.
и она иногда рассказывала одному из них что-то из старых времен, и даже о ней…
…в детстве.
Бабушка провела зимние месяцы в Кракове, в субаренде для
в ее квартиру. — Они были меблированы дедушкой дедушки для того.
дворца на Вольской улице с мебелью. Набор, состоящий из дивана и нескольких кресел…
Людовик XV из светлого дерева, обитого мелкими точечными узорами[217] белого цвета.
цветы и синие ленты на желтом фоне, украсили гостиную, на стене большую
портрет юной леди в костюме Второй империи, la tante Lora[218], тогда только
признана младшей тетей нашей бабушки, всего в нескольких годах от нее.
…пожилая Элеонора из Штакельбергеров, баронесса Деказис.


Wyjeżdżając jesienią do Krakowa, Babcia zabierała grubego kucharza
stańkowskiego Łojkę, rudego lokaja Władysława i pannę służącą, ostatnimi
laty Niemkę z Rygi. W Krakowie przyjmowała dawnych przyjaciуł
i wspуłpracownikуw męża, odwiedzała rodziny Popielуw, Michałowskich,
Pusłowskich, Morawskich, czasem, w okresach, kiedy u niej mieszkałam,
zabierała mnie na te wizyty ze sobą. W tym mieście wybranym przez męża
na ostatnią przystań chciała zapewne życia dokończyć, mimo że wiosna
zwabiała ją corocznie w nasze strony.
List do Bohdana Czapskiego, z kwietnia 1904 roku ze Stańkowa,
w początkach wojny rosyjsko-japońskiej, świadczy o jej zawsze żywej wrażliwości umysłu i serca.
„Straszna, okrutna ta wojna! – pisała. – Prawdziwy koszmar, a końca nie
widać!… Uferlose Weltpolitik![219] Przeczytaj książkę Ernesta v. Brьggen
o Rosji wspуłczesnej, niestety prawdziwa, znałam autora, napisał kilka
innych ciekawych książek (…) Mimo że czytam o wiele mniej niż dawniej
i nie mam już nikogo, z kim bym mogła podzielić się wrażeniami z moich
lektur, potrzebuję książek, krąg moich zainteresowań ograniczył się wraz
z ubytkiem sił – ale to naturalne”.
Drugi list do tegoż adresata, z października 1904 roku, pisała Emerykowa
Czapska z Petersburga, w odwiedzinach u siostry Nicolay.
„Wojna! Z dnia na dzień tragiczniejsza i okropniejsza, i jakiż będzie
koniec?
Tymi dniami odwiedzę resztki mojej rodziny Meyendorff i Stackelberg,
cała starsza generacja zniknęła… Serce mi się ściska, gdy patrzę na fasady
tylu domуw, dzisiaj pustych…”
A listy te, jak zwykle, są trуjjęzyczne: angielsko-francusko-niemieckie.
W 1910 roku straciła babka swoją drugą i ostatnią siostrę, baronową
Nicolay, Sonine. Ona, najstarsza, miała przeżyć obie młodsze.
Jeszcze pуźniej wspominała o śmierci przyjaciуłki, zdaje się księżnej
Mary Golicyn, i dodała: la derniиre de mes contemporaines… (ostatnia
z moich wspуłczesnych), a te słowa minęły mnie, podobnie jak tamte,
o brzozach na wyspie w Stańkowie, brzozach pamiętających ją młodą, bo nie
rozumiałam wtedy, że ze śmiercią tej ostatniej przyjaciуłki schodził dla babci
ze świata ostatni człowiek, ktуremu mogła powiedzieć lub napisać: „Czy
pamiętasz?”.
W 1914 roku wybuchła wojna i babcia do Krakowa już nie wrуciła.

Когда она уезжала в Краков осенью, бабушка брала с собой толстого повара.
Станковский Лойка, краснокровный дворецкий Владыслав и горничная — последняя.
немецкая женщина из Риги много лет назад. В Кракове она получила старых друзей
и коллег мужа, она посетила семьи Попелюва и Михаловских,
Пусловскис, Моравцы, иногда, в периоды, когда я жил с ней,
она взяла меня с собой на эти визиты. В этом городе, выбранном моим мужем.
она, наверное, хотела закончить свою жизнь на последней пристани, даже несмотря на то, что весной
заманивать ее на нашу сторону каждый год.
Письмо Богдану Чапскому от апреля 1904 года из Станькова,
в начале русско-японской войны, свидетельствует о том, что она всегда была жива.
чувствительность ума и сердца.
«Ужасная, жестокая война! — она написала. — Настоящий кошмар, и в конце концов.
Видишь!… Uferlose Weltpolitik![219] Читайте книгу Ernest v. Brьggen
о современной России, к сожалению, правда, я знал автора, он написал немного
другие интересные книги (…) Хотя я читаю гораздо меньше, чем раньше.
и у меня больше нет никого, кто бы поделился своими впечатлениями о моих
чтение, мне нужны книги, круг моих интересов ограничен
с потерей силы, но это естественно».
Второе письмо тому же адресату, датированное октябрем 1904 года, было написано Эмериковой.
Шляпа из Санкт-Петербурга, в гостях у сестры Николая.
«Война! С каждым днем все более трагичным и ужасным, и как это будет.
И это все?
В эти дни я собираюсь навестить остальных членов семьи, Мейендорфа и Стакелберга,
все старшее поколение исчезло… Мое сердце сжимается, когда я смотрю на фасады…
так много домов, сегодня пустых…»
И эти буквы, как обычно, трехъязычны: англо-франко-немецкие.
В 1910 году она потеряла вторую и последнюю сестру своей бабушки, баронессу.
Николай, Сонин. Она, старшая, должна была пережить обоих младших.
Даже позже она упомянула о смерти своей подруги, герцогини, я думаю.
Мэри Голисин, и она добавила: la derniиre de mes contemporaines… (последний
и эти слова проходили мимо меня, прямо как эти,
о березах на острове в Станькове, березы вспоминают ее молодость, потому что она не
Я понял тогда, что со смертью этого последнего друга он спускался за своей бабушкой…
последний мужчина в мире, которому она могла сказать или написать: «Сделал
помнишь?»
В 1914 году началась война, и бабушка не вернулась в Краков.

 

 

 

 

 


Материалы разные

Европа в семье. Время перемен. Мария Чапская.

012 XI. Dzieciństwo i młode lata. XI.